tryby P A S M fotografia 0

Tryby P A S M – fotografujemy bez trybu auto

Tryby P A S M – fotografujemy bez trybu auto
5 (100%) 4 votes

Pierwszym krokiem każdego, kto zaczyna przygodę z fotografią cyfrową traktować nieco poważniej, jest zrozumienie i używanie trybów PASM i zaprzestanie używania trybu auto. Dzisiaj postaramy się wytłumaczyć Wam czym są tryby PASM, jak, kiedy i dlaczego ich używać.

Tryb AUTO

Gdy do ręki po raz pierwszy dostajemy aparat – chcemy od razy zacząć robić zdjęcia. Problemem jest jednak zrozumienie jak nowo nabyty sprzęt działa, do czego są te wszystkie przełączniki, tryby i ustawienia. Wystarczyłoby w zasadzie przeczytanie instrukcji obsługi do aparatu, jednak kto to faktycznie robi? Jesteśmy wygodni, a że chcemy jak najszybciej zacząć robić zdjęcia – używamy trybu automatycznego. W trybie AUTO aparat robi wszystko za nas. Sam dobiera wszystkie parametry, aby zdjęcie, które wykonamy jednym naciśnięciem spustu migawki, wyszło możliwie najlepiej. Niestety – nie zawsze efekt, który chcemy uzyskać jest taki, jaki zaproponuje aparat ustawiony w tryb AUTO. Zdjęcia mogą być rozmyte, poruszone, nie uzyskamy takiej głębi ostrości, jaką byśmy chcieli, czy włączy się flash w momencie, kiedy tego nie chcemy. Co więc zrobić, aby zdjęcia wyglądały tak, jak chcemy? Trzeba zrozumieć pozostałe tryby dostępne w aparacie, czyli P A S i M, nauczyć się kiedy i po ich używać i… zacząć ich używać!

Tryb P jak Program

Tryb P, nazywany często trybem „Program”. Jest to przejściowy tryb pomiędzy trybem AUTO a trybami A S i M, ponieważ tryb P nadal zdaje nas na automatykę aparatu z tą różnicą, że mamy wpływ na parametry wykonywanego zdjęcia. Jednak wpływ ten jest dość poważnie ograniczony – aparat sam zadba o poprawne naświetlenie zdjęcia, a w momencie, kiedy np. zmienimy wartość przesłony, automatyka aparatu sama dopasuje odpowiedni czas naświetlania. W drugą stronę dział to identycznie – zmieniamy czas, a aparat sam dobiera odpowiednio wartość przesłony.

Tryb P nadaje się świetnie do nauczenia się jaki wpływ mają poszczególne parametry na wygląd końcowy zdjęcia, jednak w kwestii samego naświetlenia zdjęcia i wartości początkowych – w pełni zdajemy się na automatykę aparatu.

Tryb S jak Shutter Priority

Na wstępie warto wspomnieć, że tryb ten u większości producentów aparatów cyfrowych nazywa się S, jednak Canon oraz Pentax stosują nazwę Tv – ale jest to wyłącznie kwestia nazwy, gdyż w obu trybach chodzi o dokładnie to samo – czyli preselekcję czasu przesłony. Jak sama nazwa wskazuje, tryb ten pozwala nam na określenie parametru czasu, a automatyka aparatu zajmie się dopasowaniem wartości przesłony tak, aby możliwie najlepiej naświetlić daną fotografię. Warto zaznaczyć, że czas naświetlania jest w tym trybie traktowany priorytetowo i automatyka aparatu nie ma na tę wartość wpływu. Jakie to ma znaczenie? Jeżeli w słabych warunkach oświetleniowych ustawimy odpowiednio krótki czas naświetlania, aparat będzie próbował obniżyć maksymalnie wartość przesłony i jeśli dojdzie to jej minimalne wartości – wykonana zdjęcie z takim ustawieniem, nie wydłużając czasu naświetlania, a co za tym idzie – uzyskamy niedoświetlone, czyli za ciemne zdjęcie.

Tryb S stosuje się zawsze wtedy, gdy czas naświetlania jest najważniejszym parametrem wykonywanego zdjęcia. Sytuacje takie często mają miejsce w fotografii sportowej i wszędzie tam, gdzie fotografowany obiekt porusza się dość szybko. Tryb ten świetnie sprawdza się podczas meczy, zawodów sportowych, wyścigów, rajdów – wszędzie tam czas naświetlenia ma ogromny wpływ na wygląd wykonanej fotografii. Tryb ten można z powodzeniem używać do wykonywania zdjęć nocnych, fotografowania gwiazd, czy wszędzie tam, gdzie chcemy użyć długiego czasu naświetlania. Tryb ten pozwala także na uniknięcie poruszenia na zdjęciu – czyli w prosty sposób możemy dobrać odpowiednią wartość czasu, przy której wykonane zdjęcie nie będzie poruszone. Przyjęło się, że wartością, którą „da się” utrzymać i nie poruszyć zdjęcia jest odwrotność długości ogniskowej używanego obiektywu, czyli np. czas 1/50 dla obiektywu 50mm, czas 1/200 dla obiektywu 200mm itp, chociaż z doświadczenia, szczególnie w fotografii ślubnej, możemy powiedzieć, że dla pewności lepiej nie używać czasów krótszych niż 1/100, czy 1/125, szczególnie, gdy fotografowany obiekt porusza się.

Tryb A jak Aperture Priority

Tryb A lub przez niektórych producentów aparatów cyfrowych nazwany Av to tryb priorytetu przysłony. Tryb ten działa podobnie do trybu preselekcji czasu, jednak w trybie A priorytetem jest wartość przysłony. W trybie tym sami ustawiamy wartość przysłony, a automatyka aparatu dobiera nam wartość czas tak, aby zdjęcie zostało możliwie poprawnie naświetlone. Pamiętajmy, że podobnie jak w trybie S, jeżeli aparat nie będzie w stanie ustawić krótszego lub dłuższego czasu naświetlania to wykonane zdjęcie będzie niedoświetlone lub prześwietlone, ale aparat nigdy nie zmieni wartości przesłony.

Wartość przysłony ma zasadniczy wpływ na głębie ostrości i tzw. efekt rozmycia, tak wiec tryb A stosujemy wszędzie tam, gdzie głębia ostrości na zdjęciu ma znacznie. Mała wartość przysłony (np. f/1.4 – f/2), czyli mocno otwarta przysłona to płytka głębia ostrości i bardzo widoczny efekt rozmycia tła. Duża wartość przysłony (np. f/8 – f/16), czyli mocno domknięta przysłona to duża głębia ostrości, znikomy lub brak efektu rozmycia tła oraz większość elementów w kadrze jest ostra. Tryb ten stosuje się np. w makrofotografii czy przy fotografowaniu krajobrazów, kiedy chcemy uzyskać dość dużą głębię ostrości stosując wysokie wartości przysłony lub przy portretach, kiedy zależy nam na uzyskaniu płytkiej głębi ostrości i efekcie rozmycia tła.

 

 

Tryb M jak Manual

Tryb M, czyli tryb ręczny to pełna kontrola nad wszystkimi parametrami aparatu. Jest to tryb, który wymaga od nas niemałej wiedzy na temat fotografii i umiejętnego dobrania wszystkich parametrów – automatyka aparatu nam nie pomoże. Jednak do naszej dyspozycji zawsze pozostaje światłomierz, czyli tzw. „drabinka” wyświetlana w wizjerze lub na ekranie aparatu, dzięki której wiemy jeszcze przed wykonaniem zdjęcia, czy będzie ono poprawie naświetlone, prześwietlone czy niedoświetlone. Tryb M daje nam pełną kontrolę nad aparatem i wszystkimi parametrami zdjęcia, dzięki czemu możemy uzyskać dokładnie taki efekt, jakiego oczekujemy.

Tryb manualny przez to dla niektórych fotografów jedyny słuszny tryb. Faktycznie – w wielu zastosowaniach to jest faktycznie jedyny słuszny wybór, gdyż daje nam pełną kontrolę i wpływ na to jak finalnie będzie wyglądać zdjęcie. Jednak znaczna część fotografów (także pracujących zawodowo) wspomaga się trybami A i S, szczególnie jeśli warunki często się zmieniają. Tryb manualny jest idealny, jeśli chcemy pracować z lampą błyskową (reporterską lub studyjną).

Bonus – automatyczne ISO

We wszystkich wyżej wspomnianych trybach (czyli P A S M) większość aparatów pozwala nam na włączenie trybu automatycznego doboru ISO. Wybierając taką opcję możemy dodatkowo ograniczyć minimalną oraz maksymalną wartość ISO – wartości te, zwłaszcza maksymalne warto uzależnić od naszej matrycy i tego, jak bardzo zaszumiony obrazek produkuje na wysokim ISO. Dzięki zastosowaniu automatycznego ISO w trybie manualnym aparat sam dobierze nam wartość ISO do wybranych przez nas parametrów czasu naświetlania oraz przysłony. W trybie S, wartość ISO jest podnoszona dopiero w momencie, kiedy aparat nie może już ustawić niższej wartości przysłony. Podobnie w trybie A – wartość ISO podnoszona jest dopiero w momencie, kiedy aparat nie jest w stanie użyć krótszego czasu.

Tip od nas – polecamy, zwłaszcza w warunkach reporterskich, używanie trybu A z dodatkowym ograniczeniem minimalnego czasu na np. 1/100 oraz włączonym automatycznym ISO. Dlaczego proponujemy takie rozwiązaniem wspomnimy w innym artykule.

Porzuć tryb AUTO

Podsumowując – jeżeli chcesz na poważnie zając się fotografią i mieć realny wpływ na to jak wyglądają zdjęcia, które robisz, a nie w 100% zdawać się na aparat – porzuć tryb automatyczny i zacznij używać trybów PSAM. Zapamiętaj jak działa każdy tryb i w jakich sytuacjach najlepiej każdy z nich stosować… a później kombinuj i rób tak, jak Ci wygodnie. W fotografii chodzi przede wszystkim o dobrą zabawę i radość ze zdjęć. Warto wiec próbować i testować różne ustawienia i w ten sposób poznawać swój aparat.

Może Ci się również spodoba